Peter SINGER – Who is a person? A Non-Speciesist Answer (Personhood Beyond the Human)

Data publikacji: 07/09/2014

Opublikowano w: Audio/video

Odsłon: 1605

Komentarze:

Peter SINGER – Who is a person? A Non-Speciesist Answer (Personhood Beyond the Human)

Wykład Who is a person? A Non-Speciesist Answer Petera Singera otwierał konferencję Personhood Beyond the Human, która odbyła się w grudniu 2013 roku na Uniwersytecie Yale. Zorganizowana została przez Institute for Ethics and Emerging Technologies, Interdisciplinary Center for Bioethics na Uniwesytetcie Yale, a także przez Yale’s Animal Ethics Group and Yale’s Technology and Ethics Group.

Zanim Singer przeszedł do właściwej części wykładu, który – zgodnie z tytułem –  dotyczył tego, kogo można uznać za osobę i jaka jest nie-gatunkowistyczna odpowiedź na to pytanie, przybliżył termin szowinizmu gatunkowego (speciesism), tłumaczonego w języku polskim również m.in. jako gatunkowizm. To uprzedzenie wobec tych, którzy nie należą do naszego gatunku biologicznego, jest tyleż częste, co nieuświadomione.

Żeby je przemyśleć, dobrze jest spojrzeć na usprawiedliwienia, jakie miało na przestrzeni wieków. Singer wspomina o filozofii Arystotelesa, której elementy włączono później do średniowiecznej myśli chrześcijańskiej (patrz choćby Akwinata). Arystoteles widział świat teleologicznie: mniej racjonalni mają służyć bardziej racjonalnym (np. zwierzęta pozaludzkie ludziom).

Niemały wpływ na sposób traktowania zwierząt miało nieprzychylne zwierzętom rozumienie biblijnego wersu o “panowaniu nad resztą stworzenia”, które rozumiane było dawniej tylko jako licencja na eksploatację (patrz choćby św. Augustyn). Singer podaje przykłady współczesnych autorów, którzy słowo dominion próbują rozumieć w przychylniejszy dla zwierząt sposób.

Myśl Wschodu, jakkolwiek mniej szowinistyczna (przykład: buddyjskie współczucie dla wszystkich czujących stworzeń), nie wiąże się ze stosowną praktyką społeczną krajów, gdzie buddystów jest wielu. Singer pyta: który z buddyjskich krajów jest całkowicie wegetariański?

Bardziej współcześni filozofowie wskazywali nie tyle na sam fakt przynależności do naszego gatunku, jako usprawiedliwiający preferencje w traktowaniu, ale na istotne ich zdaniem różnice pomiędzy ludźmi i resztą zwierząt, np. kognitywne lub językowe. Istnieli również zadeklarowani obrońcy szowinizmu gatunkowego, jak brytyjski filozof Bernard Williams. Singer krótko odpiera jego argumentację, zawartą w pośmiertnie wydanym eseju Williamsa The Human Prejudice. Tekst ten, wraz z odpowiedzią Singera, można przeczytać w książce Peter Singer Under Fire: The Moral Iconoclast Faces His Critics (Open Court Publishing, 2009). Wykład Williamsa o tej tematyce można natomiast obejrzeć na YouTube.*

Singer wyjaśnia następnie zasadę równego poszanowania podobnych interesów i określa które istoty jego zdaniem posiadają interesy liczące się w rozważaniach etycznych. Wspomina o zdolności do odczuwania empatii wobec innych, która może być różna wobec różnych istot. Niektóre interesy, jak np. kwestia unikania bólu, są wspólne dla ludzi i reszty zwierząt, przynajmniej części z nich (np. kręgowców). Zasada równego poszanowania jest etyczną konsekwencją odrzucenia szowinizmu gatunkowego.

Przechodząc do omówienia pojęcia osoby Singer zwraca uwagę na historyczne pochodzenie tego słowa, wywodzące się ze starożytnego teatru. Wspomina następnie o chrześcijańskim pojęciu Trójcy Świętej, jak opisywał to Tertulian: trzech osób w jednym. Pojęcie osoby jak rodzaju racjonalnej substancji było później rozwinięte przez Boethiusa. Stąd powielane później kojarzenie racjonalności z osobą. Singer opisuje pokrótce pojęcie osoby u Johna Locka: związane jest nie tylko z racjonalnością, ale i samoświadomością i kontynuacją w czasie. Problem tożsamości jest dziś wciąż żywym tematem filozofii.

Istnieje także inne kryterium określania kto jest osobą – ma nią być ten, kto posiada status moralny. Pojęcie to traci wówczas sens deskryptywny i staje się pojęciem moralnym. Singer podaje tu przykład koncepcji osoby według filozofa Michaela Tooley’a. Wspomina także o szczególnym przypadku osobowości prawnej, którą społeczeństwo zdecydowało się nadać np. korporacjom.

Kolejnym przykładem rozumienia pojęcia osoby jest łączenie go z przynależnością gatunkową. Osobą ma być ten, kto jest człowiekiem. Tak właśnie rozumie się zwykle to słowo w języku potocznym. Ciekawe jest, że tendencja łączenia kwestii bycia człowiekiem z byciem osobą jest nieobecna np. w koncepcji Trójcy Świętej, w której tylko Jezus był człowiekiem. Wczesne ujęcia pojęcia osoby nie były więc gatunkowistyczne. Singer mówi, że powinniśmy odwoływać się do deskryptywnego pojęcia osoby, ale przyznać, że nie jest ono ekwiwalentem pojęcia gatunku ludzkiego. Nie wszyscy ludzie mają wspomnianą charakterystykę, którą łączy się z pojęciem osoby.

Racjonalność, samoświadomość i ciągła tożsamość w czasie oraz zdolność planowania wydają się być stopniowalne. Jeśli zawyżymy kryteria osobowości, wielu ludzi im nie sprosta. Jeśli zaniżymy, obejmiemy również wiele zwierząt pozaludzkich, które mogą mieć większe zdolności kognitywne niż niektórzy ludzie (np. niepełnosprawni intelektualnie lub dzieci). Singer wspomina o The Great Ape Project, który domaga się uznania praw małp naczelnych, ze względu na ich wysokorozwinięte zdolności kognitywne i samoświadomość. Mówi o problemach związanych z tzw. testem lustra, czyli eksperymentem mającym dowieść samoświadomości u niektórych zwierząt, jak szympansy, delfiny czy słonie.

Zaznacza wyraźnie, że zasada równego poszanowania interesów nie jest ograniczona do osób. Dotyczy istot świadomych (np. odczuwających ból), niekoniecznie samoświadomych we wspomnianym sensie. Da się zdaniem Singera filozoficznie obronić pomysł nadania szczególnego statusu moralnego istotom samoświadomym, których tożsamość jest trwała w czasie. Można bowiem ingerować w ich wybory i plany, czego nie da się powiedzieć o istotach posiadających minimalną (ale wciąż znaczącą moralnie) świadomość. Śmierć takich istot jest większą szkodą, bo jest zakłóceniem pragnień dotyczących przyszłości, kończy życie zintegrowane w czasie. Jest pewien rodzaj szkód, które można wyrządzić osobom i tylko im.

Oprócz argumentu filozoficznego, jest również strategiczny. Poprzez rozpoznanie statusu moralnego niektórych (wysokorozwiniętych) zwierząt pozaludzkich, a przez to zmianę ich statusu prawnego, możemy zbudować most nad wielką przepaścią, jaka w tej chwili w sposobie myślenia i realiach społecznych dzieli człowieka i resztę zwierząt. Możemy zatrzeć tę różnicę i rozpocząć postrzeganie jej jako różnicę stopnia, nie rodzaju. Wskazując podobieństwo pomiędzy ludźmi a niektórymi zwierzętami, zastępujemy przepaść przestrzenią ewolucyjnego kontinuum.

__

* Ciekawe wspomnienie i jednocześnie polemikę z pro-gatunkowistycznym esejem Bernarda Williamsa opublikował Jeff McMahan (pdf).

Peter SINGER - Who is a person? A Non-Speciesist Answer - AnimalStudies.pl